| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
aambeeld

Dołączył: 26 Lis 2006 Posty: 235
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
sebastian ;)

Dołączył: 30 Gru 2006 Posty: 102 Skąd: lubelskie
|
Wysłany: Wto Paź 07, 2008 20:22 pm Temat postu: |
|
|
Jedna z obserwacji podczas leżenia przy piecu Tatara . Po usunięciu awarii proces ruszył na nowo . Moim zadaniem byłu upuszczanie płynnego żużlu . Wyglądało to tak przez otwór w piecu obserwowałęm co się dzieje na dnie tworzyłą sie zawiesina z rozgrzanego żużla rudy i palącego się węgla.Nadmuch był powyżej tego miejsca z boku. Prętem grzebiąc w tym tworze upuszczałem płynny żużel czasem wygladało sorki za porównanie jak grzebanie w ropiejącej ranie. Jednak czasem wypadał spiek rudy gdy oddzielał się od tej masy natychmiast zaczynał iskrzyć zapewne spalał się w tlenie dostającym się z otworu upustowego. Jedna prętem wbijałem go w ta gąpke i ponownie przestawał iskrzyć. Czasem wypadał drobiny żażącego się węgla. W środku procesu żużel płyna w takich ilościach , że musiałem uciekać aby mnie nie podało. Zaczeło sie to dziać po tym jak przy pomocy pyłu węglowego przymykałem co jakiś czas otwór aby się nazbierał żużel.Przez otwór upustowy nigdy nie widziałęm płomienia redukującego tj niebieskiego tak jak na rysunku omawianej dymarki choć ziało z niego niemiłosierne gorąco. W mojej ocenie strumień tłoczonego powietrza raczej kierował się w górę pieca gdzie latwiej się przebić i stad brak płomyków w otworze spustowym.
ADALBERTUS czy w twojej dymarce obserwowałeś płomień redukujący wydobywający sie z otworu spustowego czy jedynie zamieściłes to na rysunku ?. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
ADALBERTUS

Dołączył: 10 Gru 2006 Posty: 86 Skąd: Grodzisk Mazowiecki
|
Wysłany: Sob Lis 15, 2008 23:04 pm Temat postu: |
|
|
Witam
sebastian napisał: |
ADALBERTUS czy w twojej dymarce obserwowałeś płomień redukujący wydobywający sie z otworu spustowego czy jedynie zamieściłes to na rysunku ?. |
W takich piecach nie ma otworu spustowego. Nic się nie wypuszcza - żużel spływa do dołka w ziemi (kotlinki) poniżej pieca. Natomiast rzeczywiście, wszystkimi mozliwymi otworami wydobywał się niebieski płomień.
Ale, jak się przekonałem, o niczym to nie świadczy. Zrobiłem niedawno następny wytop, u siebie w ogrodzie. Atmosfera redukująca była, błękitny płomień wychodził pęknieciami i przez kanł kotlinkowy, żużel popłynął że aż miło.... I nic. Kompletna klapa. Dosłownie absolutnie ani kawałka żelaza. Mało tego - podczas wytopu nie zobaczyłem żadnej iskierki płonącego żelaza. Zupełnie, jakbym zamiast rudy sypał zwykły piasek.
Ale. Może szykuje się większy program badawczy, więc może kiedyś....
Tymczasem zapraszam na nowe forum - "Forum Dymarskie".
Zamieściłem tam obszerny opis eksperymentu w Pruszkowie.
http://www.forum.korzenie.gimnazjum.com.pl/viewtopic.php?f=10&t=15&sid=ab93df31f4b60ad053d13de255b1702d
Pokłony
Wojtek Sławiński ADALBERTUS _________________ "Quidquid agis, prudenter agas et respice finem" |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
Powered by phpBB 2.0.6 © 2001, 2002 phpBB Group
|